Kolejna recenzja z cyklu Tried & Tested. Tym razem pod lupę wzięliśmy trzygwiazdkowy Hotel Impresja w Gdańsku. Czego się spodziewać i czy to wszystko warte jest swojej ceny?
Hotel Impresja – lokalizacja
Trzygwiazdkowy hotel Impresja położony jest w starej, willowej, ale cichej i spokojnej dzielnicy Gdańska. Tuż nieopodal jednej z największej arterii, jaką jest Aleja Zwycięstwa. Nawet bez samochodu, dojazd do ścisłego centrum zajmuje zaledwie 10-12 min. Ze stoperem w ręku do najbliższego przystanku tramwajowego dochodzimy w 3 min. Linii tramwajowych mamy tu co nie miara, dzięki którym do centrum dojeżdżamy w ok. 5-7 min. Nie ma potrzeby zabierania ze sobą samochodu i główkowania gdzie i w jakiej cenie zaparkować w centrum lub przy plaży. Bilet komunikacji miejskiej, uprawniający do nieograniczonych przejazdów przez 24 godziny od skasowania, kosztuje 11 zł. Ulgowy 5 zł.
Pierwsze wrażenia
Niezmęczony czasem obiekt kontrastuje z zewnątrz z dość zaniedbanymi willami przy ul. Tuwima. Hotel został gruntownie odnowiony dwa lata temu. Już przy samej recepcji widać, że nad wystrojem wnętrz pracował specjalista. Nic nie wydaje się tu być zrobione przypadkiem. Wystrój jest bardzo przemyślany, design nowoczesny, a dobrane kolory przyjemne i stonowane. Wszystko to sprawia, że odczuwamy kameralną atmosferę.
Zameldowanie w hotelu możliwe jest od godziny 14. Przyjeżdżając więc około południa spodziewamy się, że zostaniemy odprawieni z kwitkiem. Plan „B” to pozostawienie bagaży w hotelu i udanie się na obiadową ucztę do centrum. To też czynimy, a recepcjonistka proponuje nam także, by zostawić numer telefonu. Jeśli pokój będzie wcześniej gotowy, poinformuje nas o tym telefonicznie. Nikt jednak nie zadzwonił.
Wracamy tuż po 14 i meldujemy się w hotelu. Ku naszemu zdziwieniu nie musimy wypełniać karty meldunkowej, ani nawet tylko składać podpisu. Dostajemy dwie karty magnetyczne i udajemy się na drugie piętro. Windą wjeżdżać mogą także osoby postronne, bowiem nie musimy jej uruchamiać, przesuwając lub wkładając karty do specjalnego czytnika. To rzadki przypadek, bo taki mechanizm bezpieczeństwa spotykamy w większości obiektów hotelowych z 3 i 4 gwiazdkami.
Wyposażenie pokoju
Hotel oddaje do dyspozycji 30 różnych pokoi. Na czas naszego pobytu wybraliśmy dwuosobowy typu economy. Okazuje się, że ten rodzaj pokoju posiada jedno łóżko dwuosobowe o szerokości 140 cm. To dość mało. Warto zwrócić na takie szczegóły uwagę nie tylko w tym hotelu. Noc w tak wąskim łóżku dla dwóch osób może okazać się koszmarem. Wiele zależy od naszych gabarytów i przyzwyczajeń. Łóżko miało jeszcze jedną wadę: niezwykle miękkie materace. Dla osób, które nie przepadają za efektem wtapiania się, takie rozwiązania nie należą do wygodnych.
Całe pomieszczenie liczy ok. 10 m². Trochę klaustrofobicznie, ale nie aż tak, by czuć, że nie ma gdzie się ruszyć. Wystrój pokoju nie budzi żadnych zastrzeżeń – jest urządzone gustownie. Na stoliku czekała bezpłatna woda mineralna, a w łazience zestaw kosmetyków. Pokój typu economy to także niewielkie biurko do pracy, telewizor LCD (dowolnie regulowany w poziomie) oraz dostęp do bezprzewodowego internetu, który działał bez zarzutów.
Łazienki są bardzo przestronne, z dużymi lustrami i wygodnym prysznicem. Jedyną wadą tych pomieszczeń są mało wydajne i dość niewygodne suszarki. Jeśli, drogie panie, macie długie włosy, które chcecie szybko wysuszyć i łatwo rozczesać, lepiej zabierzcie własną suszarkę. Ta hotelowa ma dość niską moc i aby nieustannie pompowała powietrze, trzeba cały czas trzymać wciśnięty przycisk „on”.
W pokoju niestety nie było sejfu. W szufladzie biurka znaleźliśmy za to podróżny igielnik. Mała rzecz, a cieszy. Spodziewaliśmy się, że znajdziemy tam również kartę dań. Jednak aby dowiedzieć się, co hotel ma do zaoferowania dla podniebienia gości, należało pofatygować, schodząc 3 piętra w dół do restauracji.
Widok z okna naszego pokoju nie należał do najciekawszych. Znając jednak wcześniej scenerię okolicy, nie oczekiwaliśmy widoków rodem znad samego morza. Zdziwiło nas tylko, dlaczego zbieracze puszek i różnych pozostałości, mogli bez przeszkód wejść na teren hotelowego parkingu i grzebać w pojemnikach na śmieci?
Naszą uwagę zwróciło również słabe wyciszenie drzwi. U wejścia do pokoju nie było progu. Pozostawała tam więc spora szpara, ale chyba nie ona była głównym powodem, dla którego z łatwością słychać było przechodzenie i rozmowy gości na korytarzu. Pomimo bliskości bardzo ruchliwej arterii, nawet przy otwartym oknie, hałas z zewnątrz nie docierał do pokoju. Grube, ciemne zasłony pomagały maksymalnie zaciemnić wnętrze nawet na krótką drzemkę w ciągu dnia.
Gastronomia
Postanowiliśmy dokładnie sprawdzić, na ile opinie w serwisie booking.com o śniadaniach w tym hotelu są prawdziwie. A w większości przypadków były nadzwyczaj pozytywne. My także dopisujemy się do grupy zadowolonych z porannego posiłku gości.
Sala śniadaniowa nie jest duża, ale bardzo przytulna i kameralna. Pracownikom udaje się nadążać ze sprawną obsługą stołów śniadaniowych, a nasz pobyt przypadał na sierpniowy długi weekend, kiedy obłożenie hotelu było ponadprzeciętne.
Oprócz bogactwa tzw. stołu szwedzkiego, obsługa gotowa była upichcić dla nas coś specjalnego, np. omlet. Oprócz tego, możemy liczyć na ciepłe dnia, takie jak jajecznica czy kiełbaski, choć to dziś już norma w hotelach o tym standardzie. Na śniadania dostępne był także owoce. Puszkowane lub świeże. Do picia, oprócz palety herbat i kawy, był tylko jeden rodzaj soku. W tle towarzyszą poranne głosy i twarze programów TVN24, które można słuchać i oglądać na dużym ekranie.
Plusy:
- dogodna lokalizacja
- bezpłatny internet i parking
- obfite i smaczne śniadania
- nowocześnie i gustownie urządzone wnętrza
Minusy:
- wąskie łóżka z bardzo miękkimi materacami
- niewydajna i mało wygodna suszarka w łazience
- słabe wyciszenie drzwi
- widoki zza okna