Istnieje na świecie wiele książek, które czyta się z zapartym tchem od pierwszej aż do ostatniej strony. Niewiele jest jednak takich lektur, które już po przeczytaniu fascynują do tego stopnia, że rzuca się wszystko i jedzie odkrywać znane z ich kart zakątki. Receptę na takie powieści posiadł Orhan Pamuk. Książki tureckiego Noblisty sprawiają, że co roku szlakiem stworzonych przez niego postaci wyruszają tysiące miłośników książek.

Nie chcemy tego Nobla!

Mimo popularności Turcji wśród polskich turystów, niewiele osób zainteresowanych jest poznaniem kraju, a nie tylko samego hotelu. Wielka szkoda, ponieważ losy tego zakątka świata niejednokrotnie są bliźniacze w stosunku do historii Polski, nie wspominając już o chwilach, gdy historie obu krajów splatały się tworząc wspólne rozdziały. Być może gdyby więcej turystów świadomie podróżowało do Turcji, łatwiej byłoby zdać sobie sprawę, jak wielką i zarazem kontrowersyjną postacią jest Orhan Pamuk. Kwintesencją stosunku Turków do pisarza była fala protestów, którą wywołało przyznanie mu Nagrody Nobla.

Aby zobrazować zjawisko pamukomanii (lub pamukofobii) wystarczy spojrzeć na własne podwórko- podobnie jak dzisiaj, Polska dzielona jest przez polityków na części, tak Pamuk dzieli Turcję na dwa wrogie obozy. Uwielbiany przez intelektualistów i znienawidzony przez władze oraz nacjonalizującą część społeczeństwa (czyli w przypadku Republiki Tureckiej – większość), Pamuk niejednokrotnie stawał się adresatem pogróżek i nieudanych zamachów. Pytanie nasuwa się samo: co powoduje tę falę agresji?

Wbrew pozorom nie jest to moc literatury i siła prozy, lecz kwestia poglądów politycznych oraz historycznych autora. Noblista, podobnie jak wielu innych intelektualistów, podpisał swego czasu list otwarty do tureckiego rządu, by ten uznał fakt rzezi Ormian- najbardziej wstydliwego i konfliktogennego punktu w historii Turcji. Swoje poglądy w subtelniejszy sposób, Pamuk wplata do powieści, czyniąc z nich metafory współczesnej sytuacji w Turcji.

Niestety, w przypływie emocji i zacietrzewieniu, Turcy zapominają jak doskonałą reklamą ich kraju jest każda z książek Pamuka. Tłumaczone na dziesiątki języków i sprzedawane w milionach egzemplarzy bestsellery prezentują czytelnikowi mistyczny i pełen piękna obraz kraju nad Bosforem. Nic tylko jechać i zwiedzać!

Wakacje z Orhanem

Podczas gdy większość Turków uważa, że Nobel dla Pamuka był międzynarodowym spiskiem mającym za zadanie ośmieszyć ich kraj na światowej arenie oraz uwypuklić (nieuznawany przez naród) problem historyczny, zafascynowani czytelnicy tłumnie ściągają do kraju swego idola. Kilka zagranicznych biur podróż, oprócz zwiedzania Barcelony śladami „Cienia wiatru” C.R. Zafona, organizuje również wyprawy do Turcji szlakiem powieści Orhana Pamuka (nie wszystkie dzieła Noblisty zostały wydany w Polsce, dlatego w artykule skupimy się na tytułach dostępnych w kraju). Impreza tego typu do tanich nie należy, wszak znane ze stron powieści miasta i wsie rozsiane są po całym, ogromnym kraju. Chętnych jednak nie brakuje.

Wspomnienia i miasto

Wycieczki najczęściej zaczynają się w ukochanym mieście Pamuka- Stambule. W metropolii spotkać można wielu europejskich turystów dzierżących w dłoniach jeden z największych hitów wydawniczych ostatnich lat „Stambuł. Wspomnienia i miasto”. Zaopatrzeni w ten sposób turyści ściągają na siebie spojrzenia mieszkańców, którym na widok widniejącego na okładce nazwiska autora gwałtownie podnosi się ciśnienie.

Czytelnicy chcący poznać bliskie sercu Pamuka miasto przemierzają opisane w książce ulice, szukając zabytkowych kamienic oraz działających do dzisiaj zakładów fryzjerskich, piekarni oraz innych miniaturowych firm (w książkach opisywane są głównie losy małych i średnich przedsiębiorców, być może ma na to wpływ fakt, iż rodzina Pamuka wywodzi się właśnie z tego środowiska).

Zwiedzanie Stambułu szlakiem młodości Turka stanowi wspaniałą alternatywę dla tradycyjnych wycieczek organizowanych w metropolii. Podczas gdy setki tysięcy obwieszonych aparatami fotograficznymi turystów biega od Hagia Sophia przez Błękitny Meczet aż do Dolmabahce, fani Noblisty przemierzają ulice prawdziwego miasta, pozbawionego turystycznej tandety i wyuczonej na potrzeby mas gościnności. Niestety, autentyzm tych miejsc dla wielu Europejczyków jest źródłem głębokiego rozczarowania. Często brudne, zaniedbane i pozostające w sporze z zachodnioeuropejskim poczuciem estetyki uliczki powodują dysonans między wyobrażeniami a rzeczywistością. Przyzwyczajeni do sterylnej czystości i przejrzystego układu miast, turyści nie odczuwają nawet części atmosfery opisywanej przez Pamuka.

Zafascynowani orientem, niczym romantyczni podróżnicy pokroju Mickiewicza i Słowackiego, czytelnicy kochają Stambuł wyobrażony, nie zaś prawdziwy. To, co dla Pamuka, mimo ogromnego wkładu intelektualnego w kulturę, było atmosferą melancholii i spokoju (graniczącego z marazmem), dla Europejczyków jest miejscem, z którego jak najszybciej chcieliby uciec. Z tureckiego huzun (uczucia bezpodstawnego smutku, melancholii, strapienia) tak chętnie opisywanego przez Pamuka, pozostaje rozczarowanie i gorycz.

Głośny „Dom ciszy”

Drugim punktem programu podczas „Pamuk tour” jest najczęściej Cennethisar znany czytelnikom z powieści „Dom ciszy”. Tutaj czeka na podróżników kolejne rozczarowanie- taka miejscowość nie istnieje. Jest natomiast setka, do której opisy znane z książki pasują jak ulał. Organizatorzy wycieczek mają w tym miejscu pole do popisu wybierając jedną z wielu podobnych miejscowości. Oprócz biur podróży, miasteczka szukają również fani prozy Pamuka. W opisach zawartych w książce próbują doszukiwać się cech charakterystycznych, które bezapelacyjnie wskazałyby na konkretną miejscowość. Topografia terenu, układ budynków, wielkość plaży, informacje o wzmożonym rozwoju turystyki w latach 80. a nawet czystość wody są pożywką dla domorosłych Indiany Jonesów, którzy z wypiekami na twarzach przeszukują przewodniki i studiują mapy w celu odnalezienia tajemniczego miasta.

Najczęściej turyści przewożeni są do któregoś ze znanych tureckich kąpielisk, które Cennethisar przypominają. Nie ma tu jednak opisywanych wschodów słońca, spokojnych wzgórz i tajemniczych domów, są natomiast tysiące spragnionych wypoczynku Turków, którzy mają tu swoje kurorty (z dala od zmonopolizowanej przez Europejczyków Riwiery Tureckiej). Scenariusz każdej wycieczki jest podobny- wizyta w zaniedbanej kamienicy udającej posiadłość bohaterów, miejscowy cmentarz oraz plaża. I można poczuć się niczym bohaterowie powieści!

Bezśnieżny Kars

Najciekawszym punktem podróży szlakiem Pamuka jest niewątpliwie wizyta w Kars. Miasto znane jest czytelnikom z powieści „Śnieg” (tur. Kar- śnieg), która w 2006 r. została nagrodzona Noblem. Aby dostać się do znanego z książki miejsca trzeba jechać ze Stambułu koleją 38 godzin lub lecieć samolotem z minimum dwiema przesiadkami. Mimo trudów podróży naprawdę warto.

Położone w północno-wschodniej Turcji miasto, powstało około dziesięciu wieków wcześniej z inicjatywy panujących na tych ziemiach Ormian. Gnieżdżące się w strategicznym dla Bliskiego Wschodu miejscu, przechodziło z rąk do rąk, stając się terytorium Armenii, Turcji i radzieckiej Rosji. Z powodu historycznej zawieruchy, niewiele ponad 100 lat temu miasto zamieszkiwała prawdziwa etniczna mozaika. Oprócz Turków, było tu tyle samo Ormian, Kurdów oraz Greków, Rosjan i Turkmenów. Podzielone i zróżnicowane kulturowo miasto było idealnym tworzywem literackim dla Pamuka.

Niestety, mieszkańcy, dzisiaj w większości nacjonalizujący Turcy, nie rozumieją konwencji powieści pisarza i choć zadowoleni są z napływu turystów, to do Noblisty mają negatywny stosunek. Według nich Pamuk szkaluje naród turecki oraz dopisuje nieprawdziwą historię miastu, w którym nie ma ani wspomnianego w powieści hotelu, ani kina. Nietrudno zgadnąć, że powieść Noblisty nie należy do gatunku literatury faktu i choć tłem jest realne miasto, to całość akcji zrodziła się w wyobraźni artysty.

Choć w Karsie brak znanych z powieści miejsc, to ponad 130-tysięczne miasto fascynuje. Niesamowita mozaika kulturowa tworzy unikatową atmosferę miasta- zabudowa islamska sąsiaduje tutaj z zabytkami ormiańskimi, ulice są natomiast pełne manifestujących swą odrębność Kurdów. Ciekawe są również ruiny zabytkowej cytadeli, która przez wieki była przebudowywana przez każdego z panujących na tym terenie oraz ormiański Kościół św. Apostołów, którego zdjęcie znane jest z różnych przedruków w przewodnikach.

Kars na każdym z turystów robi gigantyczne wrażenie. Po wizycie w zeuropeizowanym Stambule i którymś z kurortów udających Cennethisar, wizyta w nieco radykalnym i niejednolitym narodowościowo mieście uzmysławia jak niezwykłym krajem jest Turcja.

Podróż bez ściemy

Podróż szlakiem powieści Pamuka jest niesamowitą okazją by poznać Turcję odmienną od tego, co prezentują kurorty turystyczne Riwiery Tureckiej oraz główne ulice Stambułu. Wielu zafascynowanych prozą Noblisty podróżników będzie czuła się rozczarowana miejscami znanymi z kart książek, nie dlatego, że są one nieciekawe. Opisał je bowiem człowiek reprezentujący wschodnią wrażliwość, zaś każdy czytelnik nadał im odpowiadający swoim wyobrażeniom o pięknie wygląd. Turcja Orhana Pamuka nie jest parkiem zabawy i beztroski stworzonym na potrzeby turystów, nie jest również szlakiem monumentów i pomników historii, jest za to miejscem pełnym wspomnień i autentycznego życia. Jedno jest pewne- pisarz nie sprzedaje nikomu turystycznej ściemy. Jeśli więc chcemy poznać prawdziwe miasto wspomnień, weźmy którąś z książek w dłoń i jedźmy do Turcji śladami Pamuka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here