Linie lotnicze nie przestają szukać nowych sposobów na wyciągnięcie dodatkowych pieniędzy z kieszeni pasażerów. Jeden z tanich przewoźników wprowadził kolejną opłatę dodatkową. W zamian za nią klienci szybciej przejdą przez kontrolę bezpieczeństwa na lotniskach.
Długie kolejki do kontroli bezpieczeństwa na amerykańskich lotniskach są zmorą wielu pasażerów. Na dodatek trzeba liczyć się niekiedy z dokładną rewizją osobistą i przeszukaniem bagażu przy innych pasażerach. Za dodatkową opłatą tania linia lotnicza JetBlue chce zaoferować pasażerom nie tylko szybszą, ale i pozbawioną krępujących czynności kontrolę bezpieczeństwa na lotniskach.
Do tej pory taka usługa dostępna była na zasadzie promocji dla podróżnych korzystających z dobrodziejstw programu „Even More Space”. Jego członkowie mogli liczyć na pierwszeństwo wejścia na pokład oraz zajęcie miejsca z większą ilością przestrzeni na nogi.
Teraz z usługi „Even More Speed” korzystać mogą wszyscy pasażerowie JetBlue. W zależności od długości lotu wysokość opłat waha się od 10 do nawet 100 dolarów. Chętnych nie brakuje, bowiem tylko w samym 2010 roku amerykańskie linie lotnicze zarobiły z tytułu opłat dodatkowych ponad 5,7 mld dolarów.
Nowo wprowadzona usługa dostępna jest obecnie na 14 amerykańskich lotniskach, w tym między innymi w Nowym Jorku, Chicago i Los Angeles.