Select your Top Menu from wp menus
Wakacje nad morzem, czyli kicz do kwadratu

Wakacje nad morzem, czyli kicz do kwadratu

Abym został dobrze od początku zrozumiany. Ja uwielbiam morze, przyrodnicze walory polskiego wybrzeża czy dobrze wpisującą się w ten klimat architekturę zabytkowych zabudowań jeszcze sprzed wojny. Ale ten urok przysłaniany jest przez wszędobylski kicz. Zupełnie jak w piosence Maryli Rodowicz – kolorowe jarmarki, blaszane zegarki, cukrowa wata.

Nie po to jeżdżę nad morze, żeby utuczyć się klimatem z wesołego miasteczka. I dziwię się tym, którzy rok w rok jeżdżą na wakacje nad morzem, żeby pławić się w tym estetycznym dnie i wodorostach. Jakby nie było innych, lepszych miejsc na wypoczynek.

Nadmorska stolica kiczu

Na to zaszczytne miano może ze spokojem powalczyć przynajmniej kilkanaście kurortów.

Ale weźmy sobie takie Niechorze i latarnię morską. Co mamy obok? Restaurację brazylijską. No, typowe polskie, nadmorskie klimaty, prawda? Mało tego. Panuje tam filozofia nachapania się ile wlezie. Bo restauracja połączona jest z biurem podróży, komisem, kantorem i miejscówką na wesela. Cały urok latarni morskiej zaprzepaszczony.

Następny przykład? Weźmy Międzyzdroje. Jakieś pseudopomniki, ściana przy ścianie, jak w slumsach i te tandetne stateczki wycieczkowe, z których wydobywają się nuty disco polo. Czy to jest jakaś tęsknota za Stadionem Dziesięciolecia w latach 90.?

Czy ktoś nie pomyślał, żeby te kutry zostawić takimi, jakie są naprawdę? Przecież one mają wieloletnią historię, którą można opowiedzieć. Pokazać najprawdziwszy w świecie osprzęt rybacki i poczuć się jak podczas prawdziwego połowu. Z przygodą i wyzwaniem, słuchając prawdziwych szantów? No ale nie, bo to pewnie zbyt ambitne jak dla większości polskich turystów, których rekreacja kończy się na plastykowych wiatraczkach, balonikach i gofrach.

Turyści też są temu winni

Największą i najbardziej skuteczną karę, jaką można wymierzyć tym kurortom, to jedno wielkie odwrócenie się na pięcie.

Byliście choć raz na plażach w Hiszpanii albo Portugalii? Jasne, tam też mogą denerwować np. wysokie budynki tuż przy plaży, ale samo wybrzeże nie jest takie kiczowate jak w Polsce. Nie ma wielkich billboardów, jakiś szpetnych bud. Wszystko ma ręce i nogi.

W Polsce jest wolnoamerykanka. Powodów tego jest wiele. Od niechęci lokalnych urzędników, którym nie spieszno uregulować zasady zagospodarowania przestrzennego, na nas, a może raczej na Was kończąc.

Tak na Was, którym ten kicz nie przeszkadza, skoro tam ciągle jeździcie. Zamiast dać czerwoną kartkę, zamanifestować, rok w rok widzę znajomych, którzy jakby na wakacje nie potrafili znaleźć lepszego miejsca, tylko jadą na wakacje nad morzem. Ja rozumiem, że każdy ma inny gust, ale polskie wybrzeże jest chyba tylko dla tych o totalnym bezguściu estetycznym.

Ale niewykluczone, że duża część Polaków nadal żyje w minionej epoce, w której kiedyś Irena Jarocka śpiewała:

„No to co, Bałtyk bywa zimny, prawie lód,
No to co, słońce nie wygląda spoza chmur,
Mimo to, Sopot, Hel, Kołobrzeg to mój świat,
Wolę go, bardziej niż południa złoty piach”.

About The Author

Related posts

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Wakacje nad morzem, czyli kicz do kwadratu"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Magda
Gość
2 lat 10 miesięcy temu
Ma Pan rację. w miejscowościach wypoczynkowych nad polskim Bałtykiem króluje kicz, tandeta, a oferta rozrywkowa i gastronomiczna jest naprawdę fatalna. i do tego jeszcze te astronomiczne ceny. Ale ludzie nie przestaną jeździć nad polskie morze tylko ze względu na wszechobecny kicz. Trzeba bowiem pamiętać, że pcha nas tam sentyment, piękne klify, nadmorskie sosnowe lasy i duża ilość jodu w powietrzu (czego niestety nie znajdziemy na południu Europy). Mnie też razi ten architektoniczny chaos,wszechobecna chińszczyzna. oraz bylejakość usług oferowanych w nadmorskich kurortach. Ale też pojechałam w tym roku nad Bałtyk do Niechorza gdyż lekarz zalecił mojemu małemu synkowi pobyt w nadmorskim… Czytaj więcej »
wpDiscuz