W 365 dni dookoła kina
Anna Wojciechowska | 16 stycznia 2012
Wyobraźmy sobie sierpniowy, piękny dzień na północy Włoch. Plac św. Marka skąpany w letnim słońcu. Pałac Dożów z arkadowymi loggiami, na przeciwległej wsypie Kościół San Giorgio Maggiore, od którego dzieli nas turkusowa tafla wody.
Do tej wspaniałej weneckiej scenerii dodajmy jeszcze czerwony dywan, piękne aktorki, charyzmatycznych aktów i uznanych reżyserów. Niemal idylliczna wizja, która staje się rzeczywistością już od osiemdziesięciu lat. Dzięki temu Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji uważany jest za najstarszą imprezę filmową na świecie.
Właściwie odbywa się on nie w samej Wenecji lecz na Lido – niewielkiej wysepce o długości ok. 12 km. Latem zamienia się ona w gęsto zaludniony kurort turystyczny, przyciągający wczasowiczów różnymi atrakcjami.
Na wyspę można dostać się tylko podpływając. Nawet krótka przeprawa gwiazd gondolą czy motorówką w blasku fleszy okazuje się być nie lada atrakcją
Podczas samego festiwalu przyznawane są nagrody dla najlepszego filmu (Złoty Lew), najlepszego filmowego debiutu, filmu krótkometrażowego i za reżyserię (Srebrny Lew – także za drugie miejsce w wyścigu o Złotego Lwa), dla najlepszego aktora i aktorki (Puchar Volpi) czy też dla najlepszego kompozytora lub scenarzysty (Złota Ostella). W malowniczej Wenecji podczas trwania festiwalu można odnaleźć nie tylko uciechę dla oka, ale także dla ducha.
Kilka miesięcy wcześniej na południu Francji największe osobistości kina od 1946 co roku walczą o Złotą Palmę podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. Wybrzeże Prowansji przyciąga nie tylko polami lawendy, ale także złocistym piaskiem plaż i przejrzystym błękitem morza.
To tutaj van Gogh ukształtował swój styl malarski, nie mógł wyjść z podziwu dla ferii barw, jaką każdego dnia wita go ‘francuska Toskania’. Ta kraina była inspiracją nie tylko dla Holendra. Wpłynęła także na kunszt malarski Paula Cezanne, Paula Gauguin czy Pablo Picasso.
Do tego luksusowe i bogate Cannes wypełnione po brzegi śmietanką towarzyską świata kina. Jeśli to nie wystarcza warto dodać, że w ostatniej edycji festiwalu przewodniczącym jury był Robert de Niro, a jednym z występów mini koncert genialnego Jamie’go Culluma.
Ze Starego Kontynentu czas przenieść się za ocean, gdzie każdego roku przez dziesięć dni września czeka na nas pierwszy i najważniejszy festiwal filmowy Ameryki Północnej.
Od 1976 w najludniejszym mieście Kanady odbywa się impreza, która początkowo była tylko przyczółkiem dla filmów z innych festiwali, Szybko jednak sama urosła do rangi wydarzenia prestiżowego i jednego z najważniejszych festiwali na świecie.
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto nie jest typowym konkursem, lecz ma charakter przeglądu. W mieście słynącym z wieży CN Tower prezentowane są setki filmów z całego świata, a o zwycięstwie decyduje głównie publiczność i akredytowani dziennikarze.
Producenci i dystrybutorzy traktują udział w tym przeglądzie jak swego rodzaju test. Większość filmów właśnie w Toronto ma swoje przedpremiery. Stwarza to znakomitą okazję do sprawdzenia, jak dużą popularnością cieszą się one wśród szerokiej publiczności.
Na miłośników białego szaleństwa czeka w styczniu Salt Lake City, w stanie Utah. Oprócz zimowych sportów będą mogli uczestniczyć w największym festiwalu kina niezależnego – Sundance Film Festival.
W Salt Lake City odbywają się premiery niezwykłych dzieł, biorących udział w Konkursie Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Są to filmy przełomowe, poszerzające swoją formą i treścią horyzonty współczesnej kinematografii i zakreślające jej nowe granice.
To w Saundance zaistnieli tacy znakomici twórcy jak Coen, Tarantino, czy Kevin Smith. Z kolei dla Stevena Spielberga nagroda otrzymana podczas tego festiwalu okazała się być pierwszą z wielu, jakie zgromadził w swoim dorobku reżyserskim. Już w tym samym roku jego film nagrodzono Złota Palmą w Cannes.
W ramach pokazów festiwalowych odbywa się tu także pokaz filmów w Internecie (Sundance Online Film Festiwal, w skrócie SOFF). Całkiem za darmo, z każdego miejsca na świecie można obejrzeć filmy krótkometrażowe, wywiady z twórcami, część pokazów sekcji Frontier i inne.
Niezależnie, czy jesteśmy koneserami arcydzieł filmowych, czy po prostu od czasu do czasu lubimy wyskoczyć do kina, warto zapoznać się z ofertą festiwalową chociaż w najbliższej okolicy.
Nawet jeśli to będzie tylko Letnia Akademia Filmowa zawsze może nas coś zaskoczyć, skłonić do refleksji, wskazać nowy kierunek myślenia.
A podróże i geograficzne, i te w głąb siebie wyzwolone dzięki kinematografii mogą być podwójnie cenne i interesujące. Jednak „to ryzykowna sprawa wychodzić za próg domu, uważaj na nogi, bo nie wiadomo, dokąd Cię poniosą” i ani się obejrzymy, a już będziemy wśród gwiazd ekranu w Cannes czy w Wenecji, w filmowej podróży marzeń.
Strony: 1 2
- 0 komentarzy




(Brak ocen. Bądź pierwszy!)
Loading ...


