Select your Top Menu from wp menus
Tajki od 100 zł, czyli jak kwitnie seksturystyka

Tajki od 100 zł, czyli jak kwitnie seksturystyka

seksuturystyka w Tajlandii
foto: mr.Alexander/flickr.com (under Creative Common License)

„Pikantny Meksyk”, „Tajlandia w negliżu”, „Gorączka Kenii”, „Kambodża bez cenzury” – oto menu biur podróży specjalizujących się w seksturystyce. W karcie, oprócz tak egzotycznych krajów jak Sri Lanka czy Filipiny, znaleźć można Polskę, Niemcy i Węgry.

Który mężczyzna nie marzy o spędzeniu urlopu w towarzystwie filigranowej Tajki, dbającej o jego wygody i posłusznie wykonującej każdą zachciankę? Czy znajdzie się kobieta, która odmówiłaby wakacji w ramionach muskularnego Mulata, gdzieś na plażach Majorki? Choć moda na seksurlop w naszym kraju dopiero raczkuje, to Polacy już od dawna dopytywali o „specjalny” pakiet usług.

„Tajlandia w negliżu”

Królestwo Tajlandii oglądane na zdjęciach w folderach biur podróży nęci rajskimi plażami, baśniowymi świątyniami, otoczonymi egzotyczną roślinnością, i wyrafinowaną sztuką kulinarną. Ulice tajlandzkich miast pulsują życiem, a na nich spotkać można obok hałaśliwych przekupek także bosych, ubranych w pomarańczowe szaty mnichów buddyjskich. Do skromnych i zdyscyplinowanych mnichów zbierających jałmużnę należy dzień, gdy zaczyna się ściemniać na zarobek wyruszają młode Tajki, a ulice zapełniają się turystami, którzy ściągnęli z całego świata na „uciechy cielesne”.


Po całodziennym zwiedzaniu leśnych, khmerskich świątyń, przychodzi pora na całonocną robinsonadę po domach publicznych, barach, klubach go-go i „hotelach rozkoszy”. Prawdziwą Sodomą i Gomorą Tajlandii jest Pattaya – nazywana „miastem – burdelem”, „stolica rozkoszy”. Turyści, których celem nie są seksualne przygody z pewnością będą zaskoczeni już na lotnisku, gdzie roi się od „naganiaczy” rozdających ulotki zachęcające do korzystania z usług Tajek. Ci, których plany dotyczyły wyłącznie kobiecych wdzięków, nie potrzebują żadnych ulotek, bo w Pattayi trudno nie natknąć się na młode, skąpo ubrane i zagadujące mężczyzn dziewczęta.

– Są fantastyczne – mówi 30 letni Szymon, który 2 lata temu wybrał się na sekswakacje. – Nie narzucają się wulgarnie jak zachodnie prostytutki, są miłe, uśmiechnięte, spontaniczne i naturalne.

Po całonocnych igraszkach gotowe zostać na śniadanie, nigdzie się nie spieszą. Być może to są powody, dla których mężczyźni najczęściej wybierają się w podróż do Azji i korzystają z usług wschodnich kochanek. Do tego należy dodać, że Tajkom, które odebrały wychowanie pod znakiem patriarchatu, obce jest pojęcie asertywności. Pokorne i posłuszne rodzicom dziewczyny, często pochodzące ze wsi, bez słowa sprzeciwu udają się na zarobek do miasta.

Prostytucja w Królestwie Tajlandii nie jest społecznie napiętnowana, a prostytuujące się kobiety z dumą mówią o rodzinie będącej na ich utrzymaniu. Mimo, że nierząd w Tajlandii jest zakazany, seks-biznes ma się świetnie, a dochody, które przynosi państwu z pewnością mają wpływ na nierespektowanie prawa. Szacuje się, że w kraju prostytucją zajmuje się około miliona osób, a najmłodsze prostytutki mogą zaistnieć w profesji po ukończeniu 15 roku życia. Nie sposób nie zauważyć jednak, że wielokrotnie dochodzi do nadużyć, a młode dziewczyny lądują na ulicy zmuszane do nierządu przez własnych rodziców. Seksturystyka wiąże się także z handlem dziećmi, a bezkarni pedofile, często za zgodą rodziców, wykorzystują nieletnich.

Na następnej stronie: Niechciane „gratisy” oraz „Polen specjal”


Pages: 1 2

About The Author

Related posts

2 Comments

  1. Łukasz

    Warto jeszcze wspomnieć o tym, że spora część tych tajskich dziewcząt jest tak naprawdę tajskimi chłopcami po tuningu.

    Reply

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *