Select your Top Menu from wp menus
Set jetting, czyli gdzie leży Hogwart

Set jetting, czyli gdzie leży Hogwart

foto: Tony Sak / flickr.com (under Creative Common License)

„Po drugiej stronie, osadzony na wysokiej górze, z rozjarzonymi oknami na tle gwieździstego nieba, wznosił się ogromny zamek z wieloma basztami i wieżyczkami”. Czy powstały na potrzeby ekranizacji Harrego Pottera zamek można zwiedzić?

Na całym świecie turystyka filmowa, zwana set jetting, to prężnie rozwijająca się gałąź przemysłu turystycznego. Wycieczki tropem bohaterów filmowych są coraz popularniejsze a mieszkańcy rejonów, gdzie kręcono filmy, potrafią doskonale swą szansę wykorzystać. Miejsca, które odwiedziły ekipy filmowe stają się ogromnymi atrakcjami turystycznymi, przyciągającymi nieprzerwanie tłumy odwiedzających.

Do dziś pierwszą informacją, na jaką natrafiamy na stronie hotelu „Mountain Lake” w Pembroke w Virginii to ta, że nakręcono tu „Dirty Dancing” z Patrickiem Swayze i Jennifer Grey w rolach głównych. I choć film powstał w 1987r., to nadal jest wabikiem dla gości, którzy marzą nie tylko o pobycie w komfortowym hotelu, ale też o wielkiej miłości, na miarę tej filmowej.

Podróż tropem plenerów, miejscowości i budynków przedstawionych w ulubionych produkcjach to wspaniały motyw przewodni podróży i jednocześnie możliwość przyjrzenia się im z trochę innej perspektywy. Jeszcze ciekawsze może okazać się poszukiwanie miejsc, które na szklanym ekranie odgrywały zupełnie inne lokalizacje, oddalone często o tysiące kilometrów.

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce…

Tymi słowami zaczyna się każdy film z serii „Gwiezdnych Wojen”, jednak ujęcia do nich powstawały przecież tu, na Ziemi. Niecodzienne krajobrazy George Lucas odnalazł w Tunezji, gdzie znajduje się miasteczko Tataoine, które użyczyło nazwy rodzinnej planecie Lucka Skywalkera, Tatooine.

Środkowa Tunezja to rejon bardzo często odwiedzany przez turystów. Znajduje się tu największe słone jezioro Sahary Szott el Jerid, z którego w okresie letnim woda odparowuje zupełnie, tworząc ogromną powierzchnię pokrytą warstwą soli. Przez jego środek biegnie droga, z której można podziwiać niesamowity krajobraz.

Nad brzegiem jeziora w Douz odwiedzający czują się jak na zielonej wyspie pośrodku pustyni. Oaza, zwana wrotami Sahary, dzięki studniom artezyjskim, stała się ośrodkiem hodowli wielbłądów i uprawy palm daktylowych. Turyści mogą tu wybrać się na przejażdżkę wielbłądem w długiej karawanie w głąb pustyni.

Trochę dalej na zachód zadziwia berberyjska osada Matmata, której mieszkańcy wydrążyli swe dwupiętrowe domy w miękkich skałach. Taki typ budownictwa zapewnia utrzymanie w środku stałej temperatury, co jest niezwykle istotne w rejonie, gdzie temperatura osiąga 50ºC. Berberowie do dziś zamieszkują te domy, częściowo udostępniając je do zwiedzania. Można zdecydować się na nocleg w tych spartańskich warunkach, lub chociaż zjeść tradycyjnego tunezyjskiego bricka – cieniutki, kruchy naleśnik faszerowany ziemniakami, pietruszką, jajkiem, czasem tuńczykiem.

Fakt kręcenia w tej scenerii „Gwiezdnych Wojen” jest przez tubylców mocno eksponowany. Część domostw przerobiono na swoistą izbę pamięci, gdzie podziwiać można zdjęcia i eksponaty związane z filmem.

Ze Śródziemia do Mordoru

Nowa Zelandia to wyspiarskie państwo na Oceanie Spokojnym, gdzie urodził się, dorastał i nadal mieszka Peter Jackson. Jest to kraj kontrastów, gdzie znaleźć można zarówno ośnieżone szczyty, tropikalną puszczę, wulkany, gorące źródła, gejzery i fiordy. Nic dziwnego, że właśnie tu reżyser znalazł krajobrazy dla obsypanej Oscarami trylogii Władca Pierścieni.

Nie wszędzie można było swobodnie kręcić sceny filmowe. Przeszkodę stanowiły zarówno wierzenia rdzennych mieszkańców, jak i ukształtowanie terenu. Filmowy Edoras, stolica Rohanu, powstał na Wyspie Południowej. Aby dotrzeć do wzgórza Mount Sunday, gdzie stał filmowy zamek, trzeba pokonać żwirową drogą dolinę pokrytą śniegiem.

Na potrzeby filmu wybudowano drogę i mosty, umożliwiające ekipie dotarcie na plan. Na przedmieściach stolicy kraju kręcono sceny bitwy w Helmowym Jarze, zresztą później właśnie w Wellington miała miejsce światowa premiera Władcy Pierścieni: Powrót Króla. Podążając śladami bohaterów dotrzeć musimy w końcu do Parku Narodowego Tongario, filmowego Mordoru. Jest to wulkaniczny teren ze szczytem Mount Ngauruhoe, którego niedostępne stoki wcieliły się w Górę Przeznaczenia.

W ramach troski o środowisko, podczas kręcenia trylogii, delikatne rośliny zabezpieczano materiałem ochronnym, a po zakończeniu prac, 6 miesięcy trwało rozbieranie dekoracji i przywracanie krajobrazu do stanu poprzedniego. Nie znaczy to jednak, że dziś nie można podziwiać na żywo budowli opisanych w dziele Tolkiena. Ian Alexander, farmer, na którego posiadłości powstawał film stworzył doskonale prosperujące przedsięwzięcie turystyczne w miejscowości Matamata, w sercu regionu Waikato.

Podczas dwugodzinnej wycieczki, połączonej, nie wiedzieć czemu, z pokazem strzyżenia owiec, można przenieść się w świat filmu i zwiedzić osadę Shire z domkami Hobbitów, można też zorganizować konferencję czy bankiet firmowy w wyjątkowej scenerii. Wiele wariantów wycieczek po okolicy można rezerwować on-line na stronie www.hobbitontours.com. Hobbiton to doskonały przykład na jaką skalę jest uprawiana turystyka filmowa. Za sprawą kręconej tam trylogii Nowa Zelandia odnotowała rekordową ilość 2,5 milionów odwiedzających rocznie. Jest to wzrost o ok. 30% w stosunku do lat „sprzed filmu”.

Hogwart to wcale nie wymysł J.K. Rowling? Odpowiedź na następnej stronie

Pages: 1 2

About The Author

Related posts

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

wpDiscuz